poniedziałek, 10 czerwca 2013


Dlaczego to wszystko musi być akie trudne? :(  Mam już tego dość, nie chce i nie umiem tak.  :(


Dajcie mi ten uśmiech i śmiech, te cudownie spędzone dni, sms  na dzień dobry i dobranoc, dajcie mi te szczere słowa, tą pewność siebie, to ciepło, które było blisko w czasie załamań i w czasie szczęścia,  oddajcie mi te czułe gesty, lecące w moją stronę, nawet te łzy szczęścia i bólu wylane przez dni i noce, po prostu oddajcie mi JEGO. 
Darze Cię uczuciem i nie umiem tego ukryć gdzieś głęboko, tak bym mogła zapomnieć, ale tu pojawia się pytanie, czy ja a prawdę chcę zapomnieć (?) Sama nie wiem, może byłoby lepiej, może nie, może tak bardzo bym nie cierpiała, a może cierpiałabym bardziej. Tego nie wiem, wiem jednak że pragnę był byś blisko mnie. 
Wiem, że tego nie przeczytasz, ale pragnę Cię całym sercem, ciałem i umysłem. Nie umiem bez Ciebie żyć. Jesteś całym moim światem, poza granicami którego widzę tylko czarną pustkę, szarą rzeczywistość. Nie chce nikogo innego, chce TYLKO Ciebie. Przy Tobie mam ochotę się uśmiechać i śmiać cały czas. Jesteś słońcem, które pobudza mnie do życia, wodą, która złagadza pragnienie, a także wiatrem, które daje chłód. Jesteś miłością mojego życia. Zapamiętaj, dla mnie nie liczy się nic innego prócz Ciebie. 
Jeżeli mam jakąś wiadomość na telefonie, nieodebrane połączenie, pierwszą przychodzącą mi do głowy osobą jesteś TY, lecz bardzo często po chwili radości następuje to piepszone rozczarowanie, znika ten cudowny uśmiech z mojej twarzy, znowu wracam do mojej szarej rzeczywistości. A to wszystko dzieje się bo to jest nieodwzajemnione uczycie, to straszny ból, gorszy od czegokolwiek.
Nie mogę też zrobić nic by było inaczej, NIESTETY(?) nie mogę czy raczej nie umiem sobie z tym poradzić i postawić na swoim(?) szczerze, sama nie wiem...
A wiesz dlaczego te uczucia mnie ogarniają, dlaczego czuje te rozczarowania gdy Cię nie ma? Bo CIĘ KOCHAM, bo jesteś fantastyczny i dla mnie zawsze pozostaniesz, bez względu na wszystko i wszystkich. Proszę pamiętaj o tym. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz